W sercu Val d’Enfer (Doliny Piekła), w departamencie Bouches-du-Rhone, niedaleko miasteczka Beaux-de-Provence (dojazd drogą 27) jest miejsce, zwane Carrières de Lumieres (Kamieniołomy Światła). Ukryte wsród wapiennych skał, często wyrzeźbionych przez wiatr na kształt potworów, trolli i ich maczug przypomina wielkie katedry stworzone przez maszyny budowlane. Natomiast wejście zostało zaprojektowane przez budowniczych świątyń w Egipcie jakieś 3.000 lat p.n.e. I maszyny budowlane.

Kamieniołomy powstały w średniowieczu, kiedy budowano zamek w Beaux-de-Provence. W latach 30-tych ubiegłego wieku (dwudziestego) kamieniołomy zamknięto z powodów ekonomicznych, a w 1959 Jean Cocteau, zauroczony miejscem postanowił nakręcić tu swój awangardowy film „Testament Orfeusza”.
Upłynęło 16 lat. Miejsce wpadło pod administrację niejakiego Alberta Plècy, który postanowił zorganizować pokaz obrazów wyświetlanych wprost na gigantycznie wysokie skały i nazwał ten spektakl i miejsce Katedrą Obrazów. Tematyka jest zmieniana corocznie – od Picassa w 2009 roku (250 000 odwiedzających) poprzez impresjonistów, Klimta i innych malarzy wiedeńskich i wielu innych. Obrazy są niesamowite, ich wielkość sprawia, że czujemy się otoczeni przez kolory i dźwięki, trochę przytłoczeni przez gigantyczne postaci. Wpiszcie w wyszukiwarkę http://www.carrieres-lumieres.com albo tylko carrieres de lumieres i obejrzyjcie obrazy. Warto.
My trafiliśmy na spektakl Michał Anioł, Leonardo da Vinci, Rafael. Obrazy z tego okresu są ciemne, więc i wnętrza były bardzo ciemne. Ale największe wrażenie zrobiły na mnie posadzki, na które wyświetlano zdjęcia posadzek watykańskich.

Kiedy się kroczy po takich watykańskich pięknościach, przepięknych mozaikach i marmurowych wzorach, wydaje się, że przestrzeń jest ruchoma i otacza nas jak tkanina (uwaga na zawroty głowy, serio).

Musiałam trzymać się ściany, wrażenie „płynięcia” przestrzeni wokół było dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem. Obrazy zmieniają się często, są wyświetlane równocześnie na wszystkich ścianach „katedry” i wierzcie mi, tych ścian są dziesiątki. Mogłam więc widzieć setki ohydnych, tłustych aniołków Rafaela, ale reszta była wspaniała.
INFO: Spektakl trwa około 40 minut, ale wcale nie trzeba wychodzić po zakończeniu, można tam spędzić cały dzień. Później można obejrzeć (w innej katedrze) rzeczony film Jean’a Cocteau. Cena biletu dla dorosłego to 10,50 euro, dzieci poniżej 7 lat i dziennikarze wchodzą za darmo! Spektakl o malarstwie renesansu potrwa do 3 stycznia 2016. Następny zacznie się 4 marca, a tematym będzie Marc Chagall i Alicja w krainie czarów…
