Moja Prowansja – Fontaine de Vaucluse

2 września 2015

Zdarzyło wam się, żeby ktoś wyciskał dla was na śniadanie sok ze świeżych pomarańczy, a potem wiózł was wiele kilometrów, żeby pokazać wam kawałek swojej ojczyzny? Nasi Francuzi tak właśnie robili każdego dnia naszego u nich pobytu. Śniadania w w Prowansji to głównie brioszka z masłem / konfiturą, popijana mocną kawą. Na słodko. Mniam. Ale wolę więcej protein.

Po godzinie dotarliśmy do małego miasteczka otoczonego wysokimi, skalistymi zboczami gór Vaucluse, porośniętymi gdzieniegdzie zielonym czymś w dużych ilościach. To wszystko odbija się w rzeczce zwanej Sorgue

Fontaine de Vaucluse – la riviere Sorgue

Rzeka Sorgue jest tak intensywnie zielona, że nawet Chicago River nie jest tak zielona w Dzień św. Patryka. Te szare plamki to kaczki, grubiutkie i zadowolone. Idziemy w górę rzeki, jej prawym brzegiem. Restauracje, kawiarnie, sklepy i stragany z pamiątkami, mydłem marsylskim, oczywiście lawendą w setkach odsłon i figurkami do bożonarodzeniowej szopki, robionej tu przez wszystkich… na Boże Narodzenie.

Pod poziomem ulicy, tuż nad wodą, jeden za drugim, w długim korytarzu, przypominającym bunkier ciągnie się szereg trochę innych sklepów. Tym razem pojawiają się cukiernie z łakociami, jakich nie powstydziłby się sułtański dwór. Obok sklep z zabawkami i regionalne delikatesy, perfumerie, a wszystko to lokalne, swojskie, PROWANSALSKIE!

Na samym końcu niespodzianka – tradycyjna fabryka papieru. Tradycyjna, czyli stara, średniowieczna, robiąca papier czerpany, gruby, piękny.

Fontaine de Vaucluse – paper manufacture

To maszyna, która za pomocą tłoków (?) międli masę papierową w różnych fazach umiędlenia. Właściwie to tylko ta z lewej pracowała. Tam, skąd pada światło są wielkie koła napędzane przez wodę i te koła napędzają z kolei tę skomplikowaną maszynerię na dole.

Fontaine de Vacluse p papier manufacture

Dalej masa papierowa jest zabierana przez pracownika, wylewana na jakieś tace / sita, gładzona i urobiona na kształt karty papieru. 

My też idziemy dalej, mijając takie widoczki:

Fontaine de Vaucluse – la riviere Sorgue

Wokół piętrzą się się jeszcze wyższe góry z jaskiniami, w których w neolicie mieszkali neardentalczycy. Podobno. Teraz pniemy się pod górę do miejsca, dla którego ludzie przyjeżdżają do tego miasteczka – do Żródła.

F ontaine de Vaucluse – La Source

La Source (Źródło) otoczone jest owalnie przez strome klify wysokie na 230 metrów. W starożytności było miejscem kultu, współcześnie jest obiektem badań naukowców. Do tej pory nie  udało się dotrzeć do jego dna, robot zanurzył się na głębokość – 308 metrów. Jak głęboka jest La Source? Nie wiadomo i nie wiemy czy kiedykolwiek ujawni swoje sekrety. Wiadomo natomiast, że w porze topnienia śniegu woda płynie z prędkością 110 m3 na sekundę.

W tym roku, jak widać, stan wody jest bardzo niski. Najstarsi mieszkańcy nie pamiętają tak niskiego stanu wody, która w czasie deszczowych lat sięgała wysoko – na skałach po prawej stronie od wejścia widać znaczniki poziomu wody.

Fontaine de Vaucluse – cliff of La Source

Byłam dzielna i udałam się stromą ścieżką do źródła. Woda ciemnozielona, prawie czarna i zupełnie nieruchoma. Taka mała groza na słoneczne przedpołudnie.

Fontaine de Vaucluse – La Source

Zdyszana wróciłam na górę i poszliśmy zobaczyć inne atrakcje miasteczka

Kościół św. Verana, który żył w VI i jak większość katolickich świętych narozrabiał obrzydliwie. Zburzył pogańską świątynię poświęconą Źródłu, a na jej miejscu postawił świątynię poświęconą Dziewicy. Hm.

Zamek Biskupów de Cavaillon – górujące nad miasteczkiem ruiny.

CIEKAWOSTKA: w latach 1337 – 1353 w Fontaine de Vaucluse mieszkał Francesco Petrarka. Tam napisał najpiękniejsze sonety, po spotkaniu po raz pierwszy Laury de Noves w kościele św. Klary w Avignon (było to 6 kwietnia 1327 roku). Potem pojechał do Włoch, gdzie zmarł w mieście Arqua. Muzeum Petrarki jest w miasteczku.

INFO: Parkingi są nawet w centrum miasteczka. Najlepiej jechać tam poza sezonem. Cena: 4 EUR za samochód. Muzeum Petrarki otwarte od 10 do 12 i od 14 do 18, trochę inaczej w sezonie od czerwca do 1 października. Bilet kosztuj 3,50 EUR, ulgowy i dla grup – 1,50 EUR.

Dodaj komentarz