St. Kitts (and Nevis)

17 grudnia 2023, temp. 32, słońce wzeszło o 6:33, zaszło o 17:39, pozycja: Basseterre, temp. wody 28 stopni

Wcześnie rano obudził mnie sms: Witaj Jamaica. Jamaica? Pobiegłam na piąty pokład i zobaczyłam ziemię, nareszcie, po tylu dniach oceanicznej pustki. To, co zobaczyłam nazywa się St. Kitts i jest piękną wyspą położoną na Morzu Karaibskim pomiędzy Wyspami Dziewiczymi a Antigua i Barbuda. I założę się, że nie wszyscy o niej słyszeli.

St. Kitts island

Wyspa ma kształt wieloryba, statek zacumował w porcie Bassterre na południowym wschodzie. Wyspa ma 261 km2 i około 50 tysięcy mieszkańców (ponad 92% pochodzenia afrykańsko-karaibskiego, a tylko 2% Europejczyków). Wyspa jest pochodzenia wulkanicznego, a dzięki temu jest górzysta jak diabli i prawie cała pokryta lasami deszczowymi. Najwyższy szczyt to uśpiony wulkan Liamuiga (1150 metrów, nieźle, prawda?).

St. Kitts harbour

Mieliśmy jechać w te góry i przepaście starym samochodem, który ledwo dawał radę pod górę, silnik rzęził (ostatkiem sił), wąskie, wijące się drogi były dziurawe i nieogrodzone od strony pionowych, skalistych wąwozów. Upał prawie zwalił mnie z nóg, ale pomyślałam, że w górach będzie chłodniej.

Nie było. Po pokonaniu okropnych serpentyn dotarliśmy do miejsca, w którym wytwarza się batik. Zapewne jest to miejsce, gdzie przywozi się wszystkich turystów, ale ceny, tak jak upał, zwalały z nóg (80 dolarów za apaszkę). Za to ogród był piękny, otoczony dżunglą tak gęstą, że poza drzewami nie było nic widać.

Przy drodze walały się śmieci i zepsute samochody, często bez kół i szyb. Domy to głównie sklecone z desek baraki, przed którymi panuje nieład, bawią się dzieci, ustawione są pagórki śmieci. Są też ładniejsze domy, ale zaniedbane i często bardziej lub mniej zrujnowane.

St. Kitts

6 myśli na temat “St. Kitts (and Nevis)

    1. Myślę, że nie wszędzie, że są nieliczne (bardzo nieliczne!) miejsca, gdzie opanowano biedę w stopniu wystarczającym. Szwajcaria, Skandynawia, małe księstwa europejskie…
      Jest taki dowcip: przychodzi facet do banku w Zurichu i szepcze do kasjera „Chciałbym zdeponować dwa miliony euro”. Kasjer: „Nie musi pan szeptać. Bycie biednym nie jest powodem do wstydu”.

      Polubienie

Dodaj komentarz