Loch Ness

Jedziemy straszliwie zatłoczoną drogą A82 na południowy zachód. Po drodze mijamy twierdze, pola walk, zamki szkockich klanów i siedziby miliarderów (najbogatszym człowiekiem w Szkocji jest Duńczyk, własciciel firmy ASOS). Mijamy też różnych idiotów, którzy tuż obok mają ścieżkę rowerową, ale wolą zginąć pod kołami…

We’re driving southwest along the horribly congested A82. Along the way, we pass fortresses, battlefields, Scottish clan castles, and billionaire residences (the richest man in Scotland is a Dane, the owner of ASOS). We also pass various idiots who have a bike path right next to them but they prefer to die under the wheels …

Zmierzamy do zamku Urquhart (Caisteal na Sròine), a właściwie ruin leżących na zachodnim brzegu najbardziej znanego jeziora na świecie – Loch Ness. Jezioro jest wąskie, ale ma około 37 kilometrów długości. Jest też niesamowicie głębokie (w najgłębszym miejscu ma 227 metrów!), a jego wody są ciemne i ponure… Jak wiecie w jeziorze mieszka legendarna istota, rozpalająca wyobraźnię od VI wieku i przynosząca Szkocji ogromne dochody. Nie będę pisać o Nessie, bo wystarczy obejrzeć film „Koń wodny”, w którym wszystko jest wyjaśnione (Film „Koń wodny: legenda głębin” z 2007 roku).

We’re heading to Urquhart Castle (Caisteal na Sròine), or rather ruins, lying on the western shore of the world’s most famous loch – Loch Ness. The loch is narrow, about 37 kilometers long. But it’s incredibly deep (at its deepest point, it’s 227 meters!), and its waters are dark and gloomy. As you know, the loch is home to a legendary creature, one that has captured the imagination since the 6th century and brought Scotland a huge income. I won’t write about Nessie, because in the movie „The Water Horse” everything is explained (the 2007 film „The Water Horse: Legend of the Deep”).

Loch Ness

Jezioro jest otoczone górami, słodkowodne, polodowcowe, a jego wody zawdzięczają swój ciemny kolor torfowi. Po prawie godzinie możemy wysiąść z autokaru i powędrować w dół wieloma schodami na błonia zamku Urquhart.

Surrounded by mountains, the lake is freshwater, glacial, and its waters owe their dark color to peat. After almost an hour, we disembark the coach and hike down the many steps to the grounds of Urquhart Castle.

Ruiny zamku nie robią na mnie wielkiego wrażenia. Mamy lepsze na Szlaku Orlich Gniazd, ale widok stąd na jezioro jest fantastyczny. Sam zamek powstał w 12 wieku, a jego historia odzwierciedla szalone dzieje Szkocji – bitwy, klanowe walki o wpływy, wojen o niepodległość i szkockich powstań przeciwko Koronie. Od 17 wieku stopniowo zamieniał się w ruinę, obecnie należy do National Trust for Scotland. Z przystani można popłynąć stateczkiem do Dochgarroch Lock czy Fort Augustus, albo po prostu popływać po jeziorze w poszukiwaniu Nessie.

The castle ruins don’t impress me much. We’ve seen better ones on the Eagle’s Nest Trail, but the view of the lake from here is fantastic. The castle itself was built in the 12th century, and its history reflects Scotland’s frenetic history—battles, clan power struggles, wars of independence, and Scottish uprisings against the Crown. Since the 17th century, it has gradually fallen into ruins and is now owned by the National Trust for Scotland. From the pier, you can take a boat to Dochgarroch Lock or Fort Augustus, or simply cruise the lake in search of Nessie.

Ostatnie spojrzenie na Loch Ness i wracamy do portu Invergordon bocznymi drogami, wzdłuż wrzosowisk, sosnowych lasów, niewielkich pastwisk i wielkich destylarni. Jutro wypływamy.

One last look at Loch Ness and we return to Invergordon Harbor via back roads, past heathland, pine forests, small pastures, and large distilleries. We sail tomorrow.

Loch Ness

23 myśli na temat “Loch Ness

  1. Z jednej strony – mroczne wody Loch Ness i legendarna Nessie, z drugiej – codzienny chaos drogowy. Bardzo naturalnie oddałeś ten zderzenie historii i teraźniejszości.

    Fajnie też, że nie siliłeś się na przesadny zachwyt ruinami – czasem widoki mówią więcej niż same budowle. Loch Ness faktycznie wygląda jak miejsce, w którym historia miesza się z legendą, a krajobraz potrafi zrobić wrażenie nawet na kimś, kto widział wiele innych zamków. Twój tekst ma w sobie taką spokojną obserwację, w której widać ciekawość świata, ale też dystans i poczucie realności – nie próbujesz wszystkich zachwycać, po prostu opisujesz to, co widzisz i czujesz.

    Mam wrażenie, że właśnie takie spojrzenie sprawia, że człowiek zaczyna dostrzegać szczegóły – wrzosowiska, destylarnie, sosnowe lasy – które w przewodnikach często są pomijane, a w podróży zostają w pamięci. Fajny, autentyczny kawałek relacji z podróży.

    Polubione przez 1 osoba

  2. Ha, przyznaj się, czy nie wypatrywałaś tego potwora, którego w okresie wakacyjnym przez wiele lat gazety w sezonie ogórkowym wskrzeszały, by mieć o czym pisać.
    I kto by pomyślał, że po latach przypomnę sobie o Loch Ness i dzięki zdjęciom będę szukać, czy z głębin nie wychyla się bestia.
    Zasyłam moc serdeczności

    Polubione przez 1 osoba

  3. Ale wyprawa! ten potwór to chyba nieśmiertelny, bo od tak dawna go szukają…

    Zamiast szukać potwora wolałabym po zamkach polatać:-)

    Bardzo urozmaicona ta Wasza wycieczka!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Och Jotko, wiem co masz na myśli, ale większość zamków ma właścicieli, którzy raczej nie przyjmują przypadkowych gości. Nessie jest nieśmiertelna, to prawda, ale żeby zaraz potwór? Na pewno jest śliczna i wcale nie taka potworna 😉

      Polubienie

    1. Aniu, koniecznie obejrzyj ten film, a zrozumiesz całą legendę związaną z Nessie, która to Nessie niewątpliwie jest – mogę potwierdzić na 100 procent. I nie o konia tu chodzi, wierz mi 🙂 W sprawie destylarni – mogę coś napisać, ale jako przymusowa abstynentka nie będę mogła oddać całego kolorytu tego zagadnienia 😦

      Polubienie

    1. Aru, nie wiedziałam, że też byłeś na tropie tego stworzenia! A ta bateria to na pewno sprawka sił nadprzyrodzonych, których w Szkocji pełno! A poza tym, to nie wiem czemu, ale nie mogę komentować na twoim blogu, bo wszystko znika. Może trafiam do spamu? Całuski

      Polubione przez 1 osoba

  4. Your post and wonderfully captured pictures bring back many cherished memories. Whether you believe in the Loch Ness monster or not, a stop by the famous loch is well worth it as it offers stunning Highland scenery, rich history, and activities like boat tours. We were there last year on a sunny summer’s day and tried to spot Nessie, but had no luck. So we just settled for an ice cream, a stroll around Fort Augustus and continued on further afield. Thanks for sharing, and have a good day :)Aiva xx

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj komentarz