Droga do Toulonu

Wyruszamy z Belgentier bez pośpiechu, rozleniwieni porannym śniadankiem i pogaduchami. Nasi Francuzi są przemili, grzeczni i są naszymi ulubionymi Francuzami. Najbardziej mnie wzrusza to, że Christian wstaje wcześnie rano, żeby zrobić nam sok ze świeżych pomarańczy.

Mamy do pokonania straszliwą odległość 30 kilometrów wąskimi drogami, wijącymi się wśród lasów na łagodnych zboczach południowych Alp. Jedziemy wolno, ledwo się mieszcząc na szosie z mijanymi samochodami. Po kilkunastu minutach wjeżdżamy na autostradę A57, a na przedmieściach miasta skręcamy na północ. Droga pnie się pod górę w najbardziej deprymujący sposób – z jednej strony skała, z drugiej przepaść.

Road above Toulon

I jeszcze bardziej w górę:

I tak całymi kilometrami. Jestem już bliska samobójstwa, kiedy zatrzymujemy się wreszcie i możemy podziwiać panoramę Toulonu.

Podziwiamy panoramę Toulonu, ja Francoise i Christian, Zbig robi zdjęcie. Na górze wieje zimny wiatr, jest pochmurno i właściwie nie tego oczekiwaliśmy na początku września w Prowansji. Ale miało być o Toulonie. Poniżej widok różnych częsci miasta od lewej do prawej, czyli od wschodu do zachodu:

Toulon from above
Toulon from above
Toulon from above
Toulon from above

Potem jeszcze zwiedzamy stary fort wojenny, ale nie pytajcie mnie o szczegóły. Pamiętam jaskinię, w której było więzienie i kaplica, stare koszary i poniewierającą się gdzieniegdzie broń w postaci czołgów i dział przeciwlotniczych.

Me and Sherman M4

Powyżej: ja, Sherman, Francoise i Christian. O wojnie jeszcze opowiem, na razie chciałabym coś zjeść. I żeby nie było tak zimno.

40 myśli na temat “Droga do Toulonu

  1. Słabo znam Europę. Jeździłem jedynie po demoludach. Marzy mi się Francja i nie tylko. Nie powiedziałem jednak jeszcze ostatniego słowa. Wszystko się może zdarzyć,
    Nie wiem jak po francusku jest ściskam zatem niech będzie po naszemu, ściskam

    Polubione przez 1 osoba

    1. Nie przejmuj się, jeszcze zdążysz. Kiedyś przyjedziecie na dwa miesiące, wsiądziecie w samochód i objeździcie to, co najlepsze. Mogę pomóc wybrać miejsca warte ogladania, choć nie cierpię wielkich miast, ale niestety np. Paryż wart jest mszy, Londyn kocham, och, mogłabym długo zachwalać. Ja za to nie znam USA, bo byłam tylko w Kalifornii i w Ohio. On vous fait plein de bises 🙂

      Polubione przez 1 osoba

      1. Tez nie lubię dużych miast. Ale są takie jak choćby Paryż czy Londyn, których historia jest niepowtarzalna i wypadałoby to zobaczyć. Jestem optymistą i wiem, źe mi się uda. Nowy Jork mi się spełnił
        Droga Ewo, francuskiego ni cholery. Ale ma tłumacza na kompie no i muszę przyznać, ze buziaki okrutnie lubię, przyjmij zatem i ode mnie ich pare. 😚😚

        Polubienie

      2. Jeśli dojechałeś do Ekwadoru, to masz poczucie humoru. Jeśli pojedziesz do Francji, to nie masz żadnych gwarancji. Jeśli pojedziesz do Barcelony, to zaszaleją hormony. A jak zamieszkasz na Guadelupie, to będziesz miał wszystko w…
        Specjalna, sobotnia, wybitna poezja Ewy dla M. 😀

        Polubienie

      3. Genialna sobotnia poezja, wzruszyłem się do łez. Teraz nie wiem co zrobić w sprawie Paryża i Francji skoro nie ma żadnych gwarancji. Reszta wydaje mi się relatywnie łatwa, wszędzie rządzi hiszpański😃. Zazdroszczę jednak Guadalupe bo najlepiej jest mieć wszystko w …a my spotkajmy się w Kalifornii tam mieszkają lidzie wolni.
        Buen dia

        Polubienie

      1. Głównie te na „coś do chleba”, bo muszę cię zawiadomić, że od ponad miesiąca jestem wegetarianką 🙂 A co do lęku, to jeśli nie wiesz czy nasz, to znaczy, że nie masz 🙂 Pozdrowionka!

        Polubienie

      2. Wegetarianka z wyboru i kwestii zdrowia? I jak się czujesz bez miesa? Brakuje Ci? 🙂

        ” nie wiesz czy nasz, to znaczy, że nie masz 🙂 ” nie rozumiem xD

        POgodnych, ciepłych i radocnych Świat 🙂

        Polubienie

      3. „Nie wiesz czy MASZ…” tak miało być w kwestii lęku wysokości 🙂 Co do wegetarianizmu, to z wyboru. Od ponad dwudziestu lat nie jadłam mięsa ssaków, przyszła pora na resztę biednych stworzeń. Szkoda, że tak późno. Trochę mi ryb brakuje, ale dam radę 🙂 A ty? Twoje świetne przepisy są wege.

        Polubienie

  2. Takich widoków nie da się zapomnieć. Przepiękne krajobrazy pozostałe pod powieką, zostaną na pamiątkę, kiedy zostanie fotel, ciepły kocyk i dobra herbata. Wtedy sięgamy po zdjęcia i przypominamy sobie te bajkowe widoki aż po horyzont. Takie barwy i te pejzaże pomogą przetrwać najtrudniejsze chwile.
    Serdeczności dla Ciebie moc zasyłam

    Polubione przez 2 ludzi

    1. Ultro kochana, masz rację, tym bardziej, że jestem już w wieku, w którym już woli się kocyk, herbarkę i … kanapę (fotel to za mało:) Ale kiedy z wiosną popatrzę na te pamiątki, to zaczynam tęsknić za kolejną podróżą. Przytulaski dla ciebie 😀

      Polubione przez 1 osoba

      1. Kochana Podróżniczko, widoków niezwykłych wszędzie pełno, podobne, w końcu mylą się niepodpisane, natomiast smaków nie pomylisz, one zostają przypisane do konkretnych miejscowości i kontynentów. Zauważyłam, że Ty już myślisz podróżami. Super!
        Serdeczności zasyłam.

        Polubienie

  3. Ultro kochana, pięknie mi napisałaś, że „myślę podróżami”, mnie nie przyszło to do głowy, ale chyba tak jest! Tylko że teraz ta złamana noga wykluczy mnie z pasji co najmniej na pół roku, nawet do Krainy Deszczowców nie mogę jechać 😦 Cierpliwość nie jest moją najmocniejszą stroną. Obyś ty nie musiała czekać na spełnienie postanowień, niekoniecznie noworocznych 🙂 Całuski wielkie!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Co to jest pół roku naprzeciw wieczności? A potem jak sarenka na nowej nodze będziesz skakać z przełęczy na przełęcz.
      Serdeczności i całuski

      Polubienie

  4. Zbieg okoliczności sprawił, że znalazłem twojego bloga. Teraz podobał mi się twój spacer po Tulonie. Aby docenić miasto z góry, warto poświęcić. Zdjęcia wskazują, że jest to wspaniałe miasto. Widoki są cudowne, aby zobaczyć morze, las i serce Tulonu. Najwyraźniej był to spacer najlepszych. Życzymy udanej podróży i dobrego powrotu. pozdrowienia

    Polubienie

  5. Kochana, jesteś niezwykle dzielna, bo wszystkiemu musisz podołać: niesprawnej nodze i tej katorżniczej diecie, trzymam za Ciebie kciuki.
    Serdeczności dla Ciebie

    Polubienie

Dodaj komentarz