Curaçao

22 grudnia 2023, temp. 30, wschód słońca 6:51, zachód 18:16

Jesteśmy 60 kilometrów na północ od Wenezueli. Curaçao, wyobrażacie sobie?

Curacao

Dopłynęliśmy do portu Willemstad około dzesiątej rano. Upał był taki piekielny, że nie miałam ochoty nigdzie łazić, ale widok był niezmiernie zachęcający po tych wszystkich karaibskich atrakcjach, jakie mieliśmy okazję dotąd oglądać. I tu przed nosem miałam wyspę, której nazwa jest znana na całym świecie, choć pod postacią trunku.

Curaçao to jedna z wysp znanych jako Wyspy ABC – A to Aruba, B to Bonaire, C to właśnie Curaçao. Wszystkie należą do Królestwa Niderlandów i są zarządzane przez gubernatora. Curaçao i Aruba odrzuciły w referendum niepodległość i postanowiły pozostać częścią Europy. Poza tym językiem urzędowym jest tu holenderski i język zwany papiamento, który składa się z kilkunastu innych języków, choć głównie z portugalskiego i hiszpańskiego. Co jeszcze ciekawego można napisać o Curaçao? Uprawia się tu głównie pomarańcze, z których wyrabia się słynny trunek, są tu nieziemsko piekne plaże, a prawie cała słodka woda pochodzi z odsolonej wody morskiej.

Poza lepkim upałem i ładną architekturą, niedługo po zejściu na ląd mieliśmy przyjemność poznać jednego z obywateli tego niewielkiego kraju:

Cudowny, prawda? Choć może to była dziewczynka? Gapiłyśmy się na siebie dość długo, chciałam jej dać jabłuszko, ale bałam się że spłoszę stworzonko, więc tylko robiłam jej zdjęcia, a ona pozowała ślicznie, odwracając się z stronę obiektywu. A potem nadeszli ludzie i piękność odeszła w pobliskie zarośla. Tak poznałam iguanę.

17 myśli na temat “Curaçao

      1. Teneryfa już zaliczona, zostało jeszcze trochę wysp na kolejny zimowy czas 🙂 Cieszę się, że już trochę świata udało się odwiedzić.. Ale chciałoby się jeszcze 🙂

        Polubienie

Dodaj odpowiedź do pszczolkamaja Anuluj pisanie odpowiedzi