Devil’s Triangle / Trójkąt Diabła

znany także jako Trójkąt Bermudzki to nieokreślony obszar gdzieś między Florydą, Puerto Rico i Bermudami. W rejonie tym odnajdywano puste statki błąkające się po tamtych wodach, znikały statki i samoloty. Wszystko zaczęło się od zniknięcia HMS Atalanta w 1880 roku. A potem już poszło: statki, samoloty (w tym cała eskadra amerykańskich myśliwców, słynny Lot 19) ginęły bez śladu, ludzie znikali z pokładów jachtów, samoloty znikały z radarów i nigdy nie zostały odnalezione. Nawet okręt podwodny z napędem atomowym gdzieś się zapodział w tamtych stronach… („Scorpion”, maj 1968). Incydenty lotnicze, zaginięcia, zatonięcia wszelkiego typu pływających jednostek, niewyjaśnione wypadki, awarie systemów nawigacyjnych, silników i znikanie rzeczy i ludzi.

Also known as the Bermuda Triangle, this undefined area somewhere between Florida, Puerto Rico, and Bermuda. In this region, empty ships have been found wandering the waters, and ships and planes have disappeared. It all began with the disappearance of the HMS Atalanta in 1880. And then it all went downhill: ships and planes (including an entire squadron of American fighters, the famous Flight 19) vanished without a trace, people vanished from yachts, planes disappeared from radar and were never found. Even a nuclear-powered submarine disappeared somewhere in those parts… („Scorpion,” May 1968). Aircraft incidents, disappearances, sinkings of all types of vessels, unexplained accidents, failures of navigation systems and engines, and the disappearance of objects and people.

Bermuda Triangle

My wpłynęliśmy na diabelskie wody w nocy, niczego nieświadomi i bez ostrzeżenia. O poranku morze było (podejrzanie !) spokojne, statek płynął prosto na północ, a dno pod stępką było w odległości 1800 metrów. Słońce w czerwonej mgle wyglądało jak wrota do innego świata…

We entered the devil’s waters at night, unaware and without warning. In the morning, the sea was (suspiciously!) calm, the ship was sailing due north, and the seabed beneath the keel was 1,800 meters away. The sun in the red haze looked like a portal to another world…

Bermuda Triangle

10 myśli na temat “Devil’s Triangle / Trójkąt Diabła

  1. Dobrze, że Was w te wrota, albo w te wodne otchłanie nie wciągnęło 🙂 Ciekawe ile osób by zaoponowało przed dalszą drogą, gdyby jednak była wieść informująca o wpłynięciu w ów trójkąt. A tak po cichu.. i nikt nawet nie pisnął 😉

    Polubione przez 1 osoba

    1. Biorąc pod uwagę to, że wielu pasażerów raczyło się z drinkami na pokładach (pokładali się?), a wielu zmęczonych wędrowców już spało, to nie sądzę, żeby mógł wybuchnąć jakiś bunt 😉 Zresztą znając historię tamtejszych zaginięć, to tak wielkiego statku nie udało się jeszcze zgubić. Całuski Myszko

      Polubione przez 1 osoba

  2. Trójkąt Bermudzki zawsze budzi moją ciekawość. Te wszystkie tajemnicze zaginięcia statków i samolotów to prawdziwa zagadka. Twoje osobiste przeżycia z podróży po tym tajemniczym obszarze dodają tylko więcej magii i niezwykłości temu miejscu.

    Polubione przez 1 osoba

  3. Bardzo ciekawe i tajemnicze miejsce, a wygląda tak niewinnie 😉 Niech naukowcy sie biedzą (że też wojsko jeszcze tego nie rozkminiło, oni ponoć mają najlepszych specjalistów od wszelkich ‚tajemnic”). Dobrze, że nic wam nie przeszkodziło spokojnie przepłynąć tych niezwyczajnych wód 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Haniu, naukowcy już to wyjaśnili, wprawdzie na różne sposoby, ale w dzisiejszych czasach już nie ma miejsca na magię i tajemnice. Jeśli chodzi o mnie, to wyjaśnienia tak całkiem do mnie nie przemawiają… Całuski Haniu, musimy przeżyc to gorące lato.

      Polubienie

  4. Widoki przepiękne!

    A Trójkątem Bermudzkim i innymi tajemnicami świata byłam zafascynowana jako nastolatka. Nie zapomnę programu w tv, w czasach tylko dwóch kanałów, w którym redaktor Trunkwalter z kamienną miną zapowiadał filmy o tajemnicach i zagadkach naszego świata 😉

    Polubione przez 1 osoba

    1. Ja też, ja też! Pamiętam, kiedy pierwszy raz przeczytałam o eksperymencie filadelfijskim, nie mogłam spać! A co dopiero po przeczytaniu Danikena! To były czasy! Człowiek był taki… łatwowierny? Buziaki Aniu

      Polubienie

Dodaj odpowiedź do mr Andrzej W Anuluj pisanie odpowiedzi