W 2007 roku Azory zostały uznane przez National Geografic za jeden z najatrakcyjniejszych rejonów świata. Trudno się dziwić, bo mają tam nie tylko gorące żródła, gejzery i wulkany, ale jeszcze czarne plaże, hortensje, jedyne w Europie plantacje herbaty i wiecznie zielone krajobrazy. Mają także (jak niektórzy zauważyli) piękne chodniki:
In 2007, the Azores were named one of the most attractive regions in the world by National Geographic. It’s no surprise, considering they boast not only hot springs, geysers, and volcanoes, but also black sand beaches, hydrangeas, the only tea plantations in Europe, and evergreen landscapes. They also have (as some have noted) beautiful walkways:




Tak samo piękne były na Maderze i zapewne są w innych portugalskich miastach. Odkryliśmy też niezwykły sklep, w którym od sufitu po podłogę są tylko sardynki:
They were just as beautiful in Madeira, and they’re probably in other Portuguese cities. We also discovered an unusual shop filled with nothing but sardines from floor to ceiling:



Po tradycyjnym wypiciu kawy w lokalnej kawiarni i kupieniu Azorskich herbat (zielonej i czarnej) odpłynęliśmy z wieczne zielonej wyspy Sao Miguel, odprowadzeni przez malutki stateczek pilota i popłynęliśmy w stronę zachodzącego słońca do następnej wy… Do następnego portu. Do przepłynięcia mamy 789 mil morskich (1461 kilometrów). Łatwizna.
After the traditional coffee at a local café and buying Azorean teas (green and black), we departed the eternally green island of Sao Miguel, escorted by a tiny pilot boat, and sailed into the sunset to the next port of call. To the next port of call. We had 789 nautical miles (1,461 kilometers) to sail. Easy.




Te chodniki mnie zachwycają, bo u nas to albo spękane płyty, asfalt lub kostka brukowa… Tyle puszek? jak u nas w PRL, tylko puszki i ocet!
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Jotko, pamiętam sam ocet, skąd się wzięły puszki? Chyba mieszkałaś w jakimś uprzywilejowanym miejscu 😂 Chodniki to dzieła sztuki, nigdzie takich nie ma
PolubieniePolubienie
Puszki, pudełka i butelki zbieraliśmy jak cenne eksponaty, bo czasami kupowane w Pewexie 😉
PolubieniePolubienie
Sardynki! co za wąska specjalizacja 😉 Na Maderze kupiłam (w wioskowym sklepiku) najtańsze sardynki (łącznie z tymi kupowanymi w Polsce ).
A nie bądź taka tajemnicza i zdradź, jaka jeszcze wyspa na was czekała? Ciekawość mnie zżera, a na post trzeba czasem nieco poczekać 😉 Uzbrajam się w cierpliwość 🙂 I serdeczności przesyłam!
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Haniu przepraszam, przepraszam że tak długo to wszystko trwa, ale ja ciągle gdzieś się włóczę, albo Pan i Władca zabiera kompa, bo on się włóczy… Obiecuję, że już niedługo będzie koniec tej wyprawy, nareszcie, pora wrócić do Krainy Deszczowców.
A sardynki… dla mnie to biedne, małe rybki.
Całuski 💖
PolubieniePolubienie
To musiała być niesamowita podróż. Azory to naprawdę magiczne miejsce – od gorących źródeł po wiecznie zielone krajobrazy, wszystko brzmi jak z bajki. Plantacje herbaty i te czarne plaże muszą robić niezapomniane wrażenie, a sardynki sprzedawane od sufitu po podłogę brzmią jak ciekawa ciekawostka. Piękne widoki, wyjątkowe smaki i magia portugalskich chodników – aż chce się tam pojechać 🙂 Mam nadzieję, że kolejny port dostarczy równie niesamowitych przeżyć. Szczęśliwej podróży
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Dla mnie najważniejsze, że nie jest gorąco. Jako kobieta Północy nie mogę znieść temperatury powyżej 22 stopnie. A Azory są rzeczywiście niesamowite. Dzięki że towarzyszysz mi w tej podróży 💙
PolubieniePolubienie
Chodniki artystyczne! Ułożenie sardynkowych puszek również 😉 Wprawdzie bym się tam nie obkupiła, ale dla oka ciekawe. Choć bardziej widoki za burtą i w każdym porcie..
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Tak, chodniki jak kobierce. Nie wiem, kto w Portugalii wpadł na ten pomysł, ale to jest genialne. Mam nadzieję, że pewnego dnia sama będziesz po nich kroczyć 🥰
PolubieniePolubienie