Reykjanes

Wyruszamy wcześnie po wieeelkim śniadaniu (składającym się głównie ze statkowego najpyszniejszego na świecie chleba i serów, których kolekcja jest imponująca i choćby dlatego warto płynąć „moim statkiem”). Jest zimno i pochmurno, ale mamy czapki i zimowe kurtki. Autokar jedzie wzdłuż wybrzeża, mijając niewielkie osiedla parterowych domów rozrzuconych po obu stronach drogi. W oddali widać parę unoszącą się nad słynną „Niebieską Laguną”, a kawałek dalej białe obłoki nad wielką elektrownią geotermalną w Svartsengi.

We set off early after a hearty breakfast (consisting mainly of the ship’s most delicious bread and cheeses the collection of which is impressive and worth sailing on „my ship” for just that reason alone). It’s cold and overcast, but we’ve got hats and winter jackets. The coach travels along the coast, passing small settlements of single-story houses scattered on both sides of the road. In the distance we can see steam rising from the famous „Blue Lagoon”, and a little further white clouds over the large geothermal power plant in Svartsengi.

Jedziemy na półwysep Reykjanes, na południowy zachód od stolicy. Nazwa półwyspu oznacza „dymiący punkt”. Reykjanes jest częścią globalnego parku UNESCO. Krajobraz jest w kolorach ciemnej szarości, przetykanej gdzieniegdzie zielonością mchu, który wyrasta zaraz po tym, jak deszcz ostudza pola lawy… Wszystko co widać wokół to zastygła lawa. Reykjanes doświadcza wiele erupcji wulkanów od 2021 roku. Niemal każda erupcja poprzedzona jest trzęsieniem ziemi, które wstrząsa magmą, wtedy ziemia rozstępuje się jak wrota piekieł, tworzą się szczeliny, niektóre na wiele kilometrów i lawa wydostaje się na powierzchnię, wypływając często przez wiele miesięcy.

We’re heading to the Reykjanes Peninsula, southwest of the capital. The name translates to „smoking point”. Reykjanes is part of a UNESCO global park. The landscape is a dark gray, interspersed with the green of moss that grows immediately after rain cools the lava fields. All you see is solidified lava. Reykjanes has experienced numerous volcanic eruptions since 2021. Almost every eruption is preceded by an earthquake, which shakes the magma, then the ground splits open like a gates of hell, some extending for kilometers, and lava emerges onto the surface, often for months.

Docieramy do starej latarni morskiej Reykjanesviti, zbudowanej w 1878 roku. Osiem lat później została zniszczona przez trzęsienie ziemi. Odbudowano ją dopiero w 1908. Tereny wokół są wielkim żerowiskiem dla morskich ptaków, a zapach gnijących wodorostów zapiera dech…

We reach the old Reykjanesviti Lighthouse, built in 1878. Eight years later, it was destroyed by an earthquake and rebuilt only in 1908. The surrounding area is a great feeding ground for sea birds, and the smell of rotting seaweed is breathtaking…

Jedziemy drogą nr 45 na południe. Jest trochę bardziej zielono, na nielicznych łąkach pasą się konie, nie tylko islandzkie. Ziemia jest poprzecinana rozpadlinami i bazaltowymi skałami. Wśród skał i wąwozów widać białe owce, zwykle po trzy – mama i dwoje jagniąt. Zaglądamy do niewielkiego kościoła na wzgórzu, a potem skręcamy na północny wschód…

We head south on Route 45. It’s a bit greener, with horses grazing in the few meadows, not just Icelandic ones. The land is crisscrossed with clefts and basalt rocks. Among the rocks and ravines, we see white sheep, usually three in a row—a mother and two lambs. We visit a small church on a hill, then turn northeast…

8 myśli na temat “Reykjanes

    1. Aniu. na zdjęciach są same wulkany 🙂 Nie takie jak u ciebie, że góra i stożek, ale tam w każdej chwili i miejscu może utrzorzyć się szczelina, z której zacznie wypływać lawa. A to wszystko czarne i szare na zdjęciach to zastygła magma. Więc jeśli chodzi o wulkany takie jak Etna, Fuji czy Ontake – nie uświadczysz na Islandii.

      Polubienie

Dodaj komentarz