Południowa część Islandii to labirynt skał magmowych i gorących gejzerów, ale też wielkie pola lawy zastygłej w malownicze pagórki. Ta część wyspy może doświadczać pięćdziesiąt tysięcy trzęsień ziemi w ciągu trzech tygodni! Olbrzymy pod ziemią nigdy nie zasypiają…
The southern part of Iceland is a labyrinth of igneous rocks and hot geysers, but also vast lava fields that have hardened into picturesque hills. This part of the island can experience fifty thousand earthquakes in three weeks! The giants underground never sleep…

Jedziemy wśród czarnego krajobrazu niedawno wystygłej lawy niedaleko miasteczka Grindavik. Od 2021 roku, kiedy erupcja wulkanu w tym rejonie trwała prawie trzy miesiące, rejon doświadcza wzmożonej aktywności sejsmicznej. Erupcja w 2023 roku była coraz bliżej miasteczka, a 14 stycznia 2024 lawa pojawiła się niespełna kilkaset metrów od niego. Spaliły się trzy domy, a lawa i trzęsienie ziemi poważnie uszkodziły infrastrukturę. Tak to wygląda półtora roku po tych wydarzeniach:
We’re driving through a black landscape of recently cooled lava near the town of Grindavik. Since 2021, when the volcanic eruption in the area lasted almost three months, the region has experienced increased seismic activity. The 2023 eruption drew closer to the town, and on January 14, 2024, lava erupted just a few hundred meters away. Three houses burned down, and the lava and earthquake severely damaged infrastructure. This is what it looks like a year and a half after these events:


Miasteczko, poza kilkoma domami zalanymi czarną lawą i uszkodzonymi licznymi szczelinami drogami wyglada na nieuszkodzone. W tamtym czasie mieszkańcy zostali ewakuowani i choć lawa może się rozlewać z prędkością pięciu metrów sześciennych na sekundę, to nikomu nic się nie stało. Teraz przed kilkoma domami widziałam zaparkowane samochody – ludzie zaczeli wracać do domów.
The town, aside from a few houses flooded with black lava and roads damaged by numerous fissures, appears undamaged. Residents were evacuated at the time, and although lava can spread at speeds of five cubic meters per second, no one was hurt. Now I saw cars parked in front of several houses—people were starting to return home.

Na horyzoncie widać już parę unoszącą się z gejzerów w dolinie Haukadalur. Geysir to staronordyckie słowo oznaczające… gejzer, a przyjęło sie na całym świecie jako nazwa źródeł termalnych. Okolica wyglada jak droga do Mordoru, a zapach siarki przyprawia mnie o ból głowy.
On the horizon, steam rises from the geysers in the Haukadalur Valley. Geysir is an Old Norse word meaning… geyser, and it’s become the name for thermal springs worldwide. The area looks like the road to Mordor, and the smell of sulfur gives me a headache.





Krajobraz księżycowy! na zdjęciach nie bardzo zachęcający. Ale znam osobę zakochaną w Islandii, widziała ten kraj i wiosną – latem i śnieżną zimą, przez kilka miesięcy. Ta para unosząca się ze źródła przypomina mi Azory. Tam para wodna była widoczna spoza bujnej zieleni 😉
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Haniu, ja też się zakochałam w tej wyspie, nawet zaczęłam sprawdzać koszty życia, które niestety są przerażające. Ale może kiedyś…
PolubieniePolubienie
Tam podobno stale wieje. Nie znoszę zimnych wichrów (a na ciepłe nie ma co liczyć). No i zimowa pochmurność. bez słońca dopada mnie depresja. No i język! Niby „wszyscy” znają tam angielski (bo niedługo Islandczyków będzie mniej, niż przybyszów). Ale lubię wiedzieć, co jest napisane (na szyldach, wystawach, drogowskazach) i jak się to wymawia. A z tym już pewien kłopot.
Pojechać, zwiedzić -tak. Mieszkać, na pewno nie. Co ja bym zrobiła bez lasów?
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Haniu, wieje pewnie bardzo, ale nie zawsze. Biedactwo, pewnie zimą nie bardzo masz ochotę na cokolwiek 😦 Jeśli chodzi o język, to na ulicach częściej słyszałam angielski – amerykański niż islandzki. A co do lasów… jeszcze o tym napiszę. Życzę mnóstwo słońca!
PolubieniePolubienie
Haniamrok napisała: krajobraz księżycowy! Ja też tak właśnie pomyślałam po obejrzeniu zdjęć 🙂
Jak mieszkańcy wytrzymują te ciągłe trzęsienia ziemi? Rozstrojem nerwowym może się skończyć. Trudno się przyzwyczaić. Chyba że tylko sporadycznie takie nasilenie występuje. A nie trzęsło kiedy tam byliście?
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Aniu, nie trzęsło niestety 😦 Trzęsienia pojawiają się co jakiś czas, czasem nawet co kilka lat i nie mają dużej siły, Przeżyłam dwa trzęsienia ziemi w Kalifornii, ale też nie miały wielkiej mocy, około 5 stopni. O trzęsieniach ziemi pewnie ty wiesz więcej niż ja 🙂
PolubieniePolubienie
Widać, jak potężne siły natury kształtują życie mieszkańców i infrastrukturę, a jednocześnie pokazujesz, że mimo zagrożeń ludzie stopniowo wracają do swoich domów. Opis gejzerów i pola lawy daje też poczucie surowości i majestatu Islandii, bez zbędnej dramatyzacji – bardziej obserwacja niż sensacja. Taka narracja naprawdę pozwala poczuć, jak żywy jest ten krajobraz i jak kruche bywa bezpieczeństwo w strefach wulkanicznych.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
W każdej strefie może na nas czyhać niebezpieczeństwo. Człowiek to krucha istota i rzeczywiście dopiero w obliczu majestatu potężnych sił przyrody można dostrzec naszą małość, choć wydaje nam się, że jesteśmy władcami świata.
PolubieniePolubienie
Dokładnie, te obserwacje przypominają, jak ograniczona jest nasza kontrola nad naturalnymi siłami. Czasem dopiero bezpośrednie zetknięcie z potęgą przyrody uświadamia, że nasze poczucie władzy jest iluzoryczne, a ostrożność i szacunek stają się niezbędne.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
I pokora…
PolubieniePolubienie
Pamiętam filmy islandzkie z wulkanami w tle, a kiedyś islandzki wulkan tak dymił, że odwołano wiele lotów w Europie, nie tylko w Islandii i Wielkiej Brytanii.
Niebezpieczna wyspa!
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Pamiętam, Obama miał wtedy przylecieć do Europy… Ludzie osiedlają się wszędzie, nie zważając na nic. W Polsce np. budują domy na terenach zalewowych. Ech, te człowieki.
PolubieniePolubienie
Jak wcześniej myślałam, by zobaczyć Islandię, tak teraz odpuściłam sobie. Krajobraz działa przygnębiająco, temperatura niska i ta ciemnia… Brak owoców, warzyw, trzeba płacić horrendalne sumy za sprowadzanie. Wolę oglądnąć wyspę z daleka.
Zasyłam serdeczności
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Ultro, poczekaj proszę do końca opowieści. Islandia jest cudowna, zobaczysz. A owoce i warzywa hodują sami w szklarniach. Dzięki energi geotermalnej hodują nawet banany!
PolubieniePolubienie
Szczerze się dziwie tym ludziom. Mieszkać w takim miejscu wymaga sporej odwagi. Osobiście wole naszą lajtową Polskę. Niech każdy żuje tam gdzie mu wygodnie ;D
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Piotrze Drogi, nie dziw się. Ludzie żyją w gorszych miejscach (np. San Francisco/Kalifornia, hihi). Poczekaj, pokażę jeszcze inną Islandię 🙂
PolubieniePolubienie
Jak bierzesz te miasta pod uwagę to nie trzeba nawet jechać do USA. Wystarczy się wybrać do dużych miastach w zachodniej Europie. 😵💫
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Nie wiem jakie miasta masz na myśli, ale niektóre pozostają świetnymi miejscami do życia, o ile ktoś lubi miejskie życie. I jest wystarczająco bogaty 😦
PolubieniePolubienie
Chodziło o takie jak Paryż, czy Berlin lub Londyn.
PolubieniePolubienie
Chodziło o takie jak Paryż, czy Berlin lub Londyn.
PolubieniePolubienie
Jeśli chodzi o Paryż, to się zgadzam. Ale Berlin i Londyn? Nie wiem kiedy tam byłeś, ale to są super miasta, w których czuję się lepiej niż w Warszawie. Serio…
PolubieniePolubienie