Zatoka Biskajska – dzień 3

5 grudna 2023, temp. powietrza 11 stopni, temp. wody 15 stopni, prędkość 16 węzłów

We wczesnym dzieciństwie przyswoiłam trzy podstawowe prawdy dotyczące morza – po pierwsze woda w morzu jest zawsze słona, po drugie baba na statku przynosi pecha i po trzecie na Biskajach zawsze huśta.

Zatoka Biskajska jest ogromna, ma ponad 200 000 kilometrów kwadratowych, a jej głębokość w niektórych miejscach sięga pięciu tysięcy metrów. Jest miejscem, w którym wszystkie wiatry znad północnego Atlantyku, zakręciwszy u wybrzeży Wielkiej Brytanii wieją jak szalone, chcąc zniechęcić żeglarzy do wędrówek. Po piekle sztormu na Morzu Północnym i w Kanale La Manche trudno było wyobrazić sobie, że może być jeszcze gorzej, więc przygotowując się na morskie okropności nażarliśmy się jak bąki i po obejrzeniu kiepskiego przedstawienia w statkowym teatrze poszliśmy spać.

Ranek przywitał nas pochmurnym niebem, niedużymi falami i zamglonym widokiem Bretanii z lewej burty. Tak owiane złą sławą Biskaje zaskoczyły nas łagodnym powietrzem i wodą w kolorze chabrowym. Moja wiara w morskie opowieści zachwiała się i zaczęłam nawet powątpiewać w istnienie syren i Krakena.

Zatoka Biskajska, grudzień 2023

Tego dnia odnalazłam siłownię i spaliłam 100 kalorii jadąc przez 20 minut na rowerze. 100!!!

Jutro nareszcie dopłyniemy do pierwszego portu, po przepłynięciu ponad tysiąca mil morskich (1900 km).

7 myśli na temat “Zatoka Biskajska – dzień 3

  1. Testuję, czy tym razem się uda, bo wszystkie moje dotychczasowe komentarze na tym blogu zniknęły! Były, a potem nagle jakieś czary nastąpiły i nie ma 😦

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj odpowiedź do mokuren Anuluj pisanie odpowiedzi