Santo Domingo – larimar, muzyczka i koty / larimar, music and cats

Na kawkę poszliśmy w starej części miasta, zwanej Zona Colonial (albo Ciudad Colonial), wpisanej na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Jest to najstarsza, nieprzerwanie zamieszkana osada europejska w obu Amerykach. Naprawdę jest tam pięknie, urokliwie, cicho, spokojnie i… cieniście. Prawie pusto, w porównaniu z częścią miasta w której są sklepy, hotele i stragany.

We went for coffee in the old part of town, known as the Zona Colonial (or Ciudad Colonial), a UNESCO World Heritage Site. It’s the oldest continuously inhabited European settlement in the Americas. It’s truly beautiful, charming, quiet, peaceful, and… shady. It’s almost deserted compared to the part of town with its shops, hotels, and market stalls.

Ciudad Colonial, Santo Domingo
Ciudad Colonial, Santo Domingo

Koty leżą w cieniu i nie zwracają uwagi na przechodniów / Cats lie in the shade and pay no attention to passers-by.

Zona Colonial, Santo Domingo

Wychodziliśmy z kawiarni wraz z kilkoma staruszkami, którzy idąc spotkali kilku innych gości. Zaczęli dyskutować głośno gestykulując. Myślałam, że jesteśmy świadkami jakiejś ulicznej sprzeczki, a oni nagle zaczęli grać i śpiewać! Jak nie kochać Dominikany.

We were leaving a café with a few elderly men who, on their way, encountered several other patrons. They began arguing loudly, gesticulating. I thought we were witnessing some kind of street quarrel, but suddenly they started playing and singing! How can you not love the Dominican Republic?

Połaziliśmy jeszcze po starym mieście, ciesząc się chłodem w cieniu starych murów i drzew. Niedługo potem musieliśmy wracać na statek. / We wandered around the old town, enjoying the cool shade of the ancient walls and trees. Soon, we had to return to the ship.

Muszę jeszcze opowiedzieć wam o larimar. To nieprawdopodobnie piękny kamień szlachetny, który wydobywa się w jednym tylko miejscu na świecie. Zgadnijcie gdzie. Tak, w Dominikanie! Wygląda jak Morze Karaibskie w tysiącach odcieni turkusu. Nie mogłam się oprzeć i kupiłam maleńkie, srebrne kolczyki z larimarem. Naprawdę malutkie… Kosztowały 7 dolców.

I still have to tell you about larimar. It’s an incredibly beautiful gemstone mined in only one place in the world. Guess where. Yes, the Dominican Republic! It looks like the Caribbean Sea in a thousand shades of turquoise. I couldn’t resist buying these tiny silver larimar earrings. Truly tiny… They cost seven bucks.

O 16-tej opuściliśmy piękną Dominikanę i jej wielki port. / At 4 p.m. we left the beautiful Dominican Republic and its great port.

Mamy do przepłynięcia 343 mile morskie (635 km) do następnej wyspy. Tymczasem siedząc na piątym pokładzie, odprowadzani przez pilota na małej łodzi patrzymy na oddalającą się wyspę Hispaniola.

We have 343 nautical miles (635 km) to sail to the next island. Meanwhile, sitting on the fifth deck, escorted by a pilot in a small boat, we watch the island of Hispaniola recede into the distance.

Santo Domingo

Republica Dominicana, 30 stopni, słońce wzeszło o 7:09, zaszło o 18:10 / Republica Dominicana, 30 degrees, sun rose at 7:09, set at 18:10

Centrum stolicy Dominikany pełne jest zapachów, słońca, kawiarni i policji. Jesteśmy na głównym placu przed najstarszą katedrą w Amerykach. Zaczęto ją budować w XVI wieku, nazywa się Nuestra Señora de la Encarnación, Jan Paweł II ogłosił ją „pierwszą katedrą wszystkich rdzennych mieszkańców”, co zakrawa na grubą nieprzyzwoitość, biorąc pod uwagę liczbę ofiar kościoła katolickiego w obu Amerykach…

The center of the Dominican capital is filled with aromas, sunshine, cafes, and police. We’re in the main square, in front of the oldest cathedral in the Americas. Construction began in the 16th century, and it’s called Nuestra Señora de la Encarnación. John Paul II declared it „the first cathedral of all indigenous peoples,” a statement bordering on gross indecency, considering the number of victims of the Catholic Church in the Americas…

Cathedral of Santo Domingo

Płacimy za wejście 4 dolary. Kobiety dostają przed wejściem chustę do okrycia nagich ramion, ja nie muszę się okrywać, bo w chroniąc się przed słońcem mam na sobie długie rękawy. Wnętrze katedry objawia kilka stylów architektonicznych – sklepienie to gotyk, łuki to styl romański, a wystrój jest barokowy. W środku nie można robić zdjęć, ale potajemnie zrobiłam kilka. Nie mówcie nikomu.

We pay $4 to enter. Women are given a scarf to cover their bare arms before entering; I don’t need to cover up because I wear long sleeves to protect myself from the sun. The cathedral’s interior reflects several architectural styles – the vault is Gothic, the arches Romanesque, and the décor Baroque. Photos are not allowed inside, but I secretly took a few. Don’t tell anyone.

Myślałam, że w katedrze będzie chłodniej, ale jest duszno i gorąco. Wracamy na plac, gdzie jest pomnik seryjnego mordercy i zbrodniarza, bohatera wielu krajów, Krzysztofa Kolumba. Oprócz tego jest muzeum, kawiarnie i siedziba władz miejskich.

I thought the cathedral would be cooler, but it’s stuffy and hot. We return to the square, where there’s a monument to the serial killer and criminal, a hero to many countries, Christopher Columbus. There’s also a museum, cafes, and the city hall.

Skręcamy w najszerszą ulicę biegnącą od placu. Odrapane domy w stylu kolonialnym dawno temu zakończyły okres świetności. Ulice są pełne ludzi i straganów z pamiątkami.

We turn onto the widest street leading from the square. The shabby colonial-style houses have long since passed their prime. The streets are bustling with people and souvenir stalls.

Na wielu rogach są galerie sztuki. I naprawdę mnóstwo policji. Jak pisałam Santo Domingo to jedno z najniebezpieczniejszych miast na świecie. Mieszkańcy obarczają winą uciekinierów z Haiti…

There are art galleries on many corners. And a truly massive police presence. As I mentioned, Santo Domingo is one of the most dangerous cities in the world. Residents blame Haitian refugees…

Santo Domingo’s street

Hispaniola – złoto, niewolnicy i piraci / gold, slaves and pirates

Santo Domingo

Pewnie ta nazwa nie jest wam obca, nawet jeśli z geografii i historii mieliście tróję. Wyspa na Karaibach, w archipelagu Wielkich Antyli w Indiach Zachodnich, druga co do wielkości (po Kubie) i najgęściej zaludniona z wysp karaibskich. 532 lata po Krzysztofie Kolumbie wylądowaliśmy na wyspie Hispaniola, obecnie podzielonej na dwa państwa – Republica Dominikana (na wschodzie) i Haiti (na zachodzie).

This name is probably familiar to you, even if you got an C in geography and history. An island in the Caribbean, in the Greater Antilles archipelago in the West Indies, it is the second largest (after Cuba) and most densely populated of the Caribbean islands. 532 years after Christopher Columbus, we landed on the island of Hispaniola, now divided into two countries – the Dominican Republic (to the east) and Haiti (to the west).

Santo Domingo

Dominikana to raj dla turystów, odradzający się po latach biedy. Ekonomia Dominikany jest 800 % większa niż sąsiedniego Haiti – jednego z najbiedniejszych krajów świata, wiecznie rządzonego przez krwawych dyktatorów i zboczeńców. Haiti jest byłą kolonią Francji, Dominikana byłą kolonią Hiszpanii. Na Haiti językiem urzędowym jest francuski, na Dominikanie – hiszpański. Obydwa kraje mają krwawą historię niewolnictwa, walk niepodległościowych i gorączki złota. Obydwa mają bardzo wysoki indeks przestępczości. Stolica Dominikany jest w pierwszej setce najniebezpieczniejszych miast świata, a stolica Haiti… cóż, nikt tam nie jeździ.

The Dominican Republic is a tourist paradise, recovering from years of poverty. Its economy is 800% larger than neighboring Haiti – one of the world’s poorest countries, perpetually ruled by bloody dictators and perverts. Haiti is a former French colony, the Dominican Republic a former Spanish colony. Haiti’s official language is French, while the Dominican Republic’s is Spanish. Both countries have a bloody history of slavery, independence struggles, and gold rushes. Both have very high crime rates. The capital of the Dominican Republic is among the top 100 most dangerous cities in the world, while the capital of Haiti… well, no one goes there.

Dominicana

My dopłynęliśmy rano do Santo Domingo – stolicy Dominikany, miasta które ma ponad dwa miliony mieszkańców i jest pierwszym miastem założonym przez Hiszpanów w Nowym Świecie. Jest tam najstarszy fort i najstarszy kościół. I jest też najfajniejszym miejscem, jakie odwiedziliśmy w czasie podróży, miejscem, gdzie ludzie są uśmiechnięci, tańczą na ulicach i mimo biedy wygladają na szczęśliwych i wyluzowanych.

We arrived in the morning in Santo Domingo, the capital of the Dominican Republic, a city with over two million inhabitants and the first city founded by the Spanish in the New World. It boasts the oldest fort and the oldest church. It’s also the coolest place we visited on our trip, a place where people smile, dance in the streets, and despite their poverty, appear happy and relaxed.

Santo Domingo

Wyjechaliśmy z portu wcześnie rano, ale oczywiście upał już zwalał z nóg. Mnie zwalał… Nie wiem jak to jest, że Pan i Władca nie słania się z gorąca i nie więdnie w słońcu jak poziomka? No dobra, jechaliśmy ulicami Santo Domingo, była niedziela (czyli dzień św. Dominika), na ulicach dużo patroli wojskowych i mnóstwo ludzi pięknie ubranych. Najpierw jechaliśmy szerokimi ulicami, mijając obronne mury, pamietające czasy konkwisty, potem wąskimi uliczkami wśród różnokolorowych domów.

We left the port early in the morning, but of course the heat was already overwhelming. It was overwhelming me… I don’t know how it is that our Lord and Master doesn’t droop from the heat and wither like a strawberry in the sun? Okay, we were driving through the streets of Santo Domingo. It was Sunday (St. Dominic’s Day), with many military patrols and beautifully dressed people. First, we drove along wide streets, past defensive walls dating back to the conquest, then along narrow alleyways lined with colorful houses.

Santo Domingo

c.d.n. / to be continued

Pod Spodem:

Jesteście niesamowici! Czytacie nawet podpisy pod zdjęciami! Muszę wyjaśnić, że o Bermudach jeszcze będzie, ciągle jeszcze zwiedzam z wami Karaiby, a morskie zdjęcia miały tylko ilustrować historię piratek.

You’re amazing! You even read the captions under the photos! I should explain that there will be more about Bermuda later, I’m still exploring the Caribbean with you, and the sea photos were only meant to illustrate the story of the pirates.