Mój Statek – My Ship

Rano wsiadamy do pociągu i po godzinie i jednej przesiadce wysiadamy na Dworcu Głównym w Bremerhaven – brzydkim mieście z wielkim portem (też brzydkim), z którego wyruszymy. Z okien autobusu widzimy maszty wielkich i małych żaglowców i szarego U-boota zacumowanego przy jednym z nabrzeży, ogromne statki handlowe i nasz, wielkości sporego, 14-piętrowego bloku mieszkalnego. Nazywa się „Mein Schiff”, czyli „mój statek”. Potem stoimy w wielkiej kolejce do odprawy, a po godzinie wrzucamy nasze dwie walizki do szafy w kajucie numer 7146. Po raz pierwszy będziemy mieszkać na siódmym pokładzie i po raz pierwszy mamy balkon!

In the morning, we board the train and, after an hour and a change, we disembark at Bremerhaven Central Station – an ugly city with a large port (also ugly), from which we will depart. From the bus windows, we see the masts of sailing ships large and small, a gray U-boot moored at one of the quays, enormous merchant ships, and our own, the size of a large, 14-story apartment building. It’s called „Mein Schiff,” meaning „my ship.” Then we stand in a long line to check in, and an hour later, we’re stuffing our two suitcases into the closet in cabin number 7146. For the first time, we’ll be staying on the seventh deck, and for the first time, we’ll have a balcony!

O 17:00 słyszymy buczenie syreny okrętowej i odprowadzani przez pilota wyruszamy najpierw do ujścia Wezery, a potem na zimne Morze Północne.

At 5:00 p.m. we hear the sound of the ship’s horn and, accompanied by the pilot, we set off first to the mouth of the Weser and then to the cold North Sea.

Mouth of the Weser River – Ujście rzeki Wezery

Długo siedzę na naszym balkonie, smagana zimnym wiatrem Morza Północnego i patrzę na szare fale. Nareszcie na morzu!

I sit on our balcony for a long time, buffeted by the cold North Sea wind, gazing at the gray waves. Finally, at sea!

North Sea – Morze Północne

27 myśli na temat “Mój Statek – My Ship

      1. Wiesz, frak ma każdy, a ciepłe skarpety na balu kapitańskim… To byłoby dopiero „something all the rage”. Obiecuję założyć coś równie odjazdowego 😎
        Pieknie, uwielbiam takie rozmowy. Przytulaski

        Polubienie

  1. Czytając Twój tekst, miałem wrażenie, że stoję obok Ciebie na tym balkonie, czując wiatr Morza Północnego i patrząc na szare, chłodne fale. Bremerhaven w Twojej relacji nie jest „ładnym miastem z przewodnika”, tylko miejscem pełnym kontrastów – port, U-boot, ogromne statki – wszystko to wprowadza nas od razu w atmosferę podróży. A potem nagle ten gigantyczny „Mein Schiff”, siódmym pokład, balkon, numery kajut… Małe detale, które zwykle są pomijane, tu budują całą historię i sprawiają, że odczuwamy ją niemal namacalnie

    Polubione przez 1 osoba

Dodaj odpowiedź do mokuren Anuluj pisanie odpowiedzi