Reykjavik czesc 2 / part 2

Będziemy sobie szli spacerkiem przez Reykjavik, a w tym czasie odpowiem na wasze pytania i postaram się rozwiać wątpliwości dotyczące Islandii – po pierwsze (i najważniejsze) psy. Od 1924 roku w miastach nie wolno było mieć psów. Zakaz wziął się z obawy o zarażenia tasiemcem i z niewielki dostęp do mieszkań. Poza miastami psy mieszkały głównie na farmach. Ale… okazało się, że wiele osób łamie zakaz posiadania psów, w tym ówczesny minister finansów Albert Guðmundsson, właściciel pieski Lucy, który był wiele razy aresztowany za niepłacenie mandatów za nielegalne posiadanie psa. Po licznych protestach okazało się, że w stolicy mieszka (nielegalnie!) trzy tysiące psów!!! Dalszy zakaz nie miał sensu i został zniesiony w 1984.

We will take a walk through Reykjavik, and during this time I will answer your questions and try to dispel your doubts about Iceland – first (and most importantly), dogs. Since 1924, dogs have been banned in cities. The ban stemmed from concerns about tapeworm infection and limited access to housing. Outside the cities, dogs lived primarily on farms. But… it turned out that many people violated the dog ban, including the then-Minister of Finance Albert Guðmundsson, owner of doggy Lucy, who was arrested numerous times for failing to pay fines for illegal dog ownership. After numerous protests, it turned out that there were three thousand dogs living (illegaly) in the capital!!! The continued ban was pointless, and it was lifted in 1984.

Reykjavik

Po drugie – muzeum penisa (jakże ważny temat). Zostało otwarte w 1997 przez Sigurðura Hjartarsona, mieści się pod tym adresem: Hafnartorg Reykjastræti 4, 101 Reykjavík, jest otwarte codziennie od 10.00 do 19.00, wstęp kosztuje 3500 ISK, jest tam też kawiarnia i sklep z pamiątkami i ponad 300 eksponatów. Tak, ludzkie penisy też…

Secondly, the Penis Museum (such an important topic). It was opened in 1997 by Sigurður Hjartarson and is located at Hafnartorg Reykjastræti 4, 101 Reykjavík. It’s open daily from 10:00 AM to 7:00 PM, with admission costing 3500 ISK. There’s also a café and a gift shop, and over 300 exhibits. Yes, human penises too…

Po trzecie i równie ważne – kwestia piwa. Piwo było zakazane na Islandii od 1915 roku z powodu ruchu abstynenckiego, który postrzegał alkohol, a zwłaszcza piwo, jako pokusę dla młodych ludzi do intensywnego picia i wiązał piwo ze stylem życia Duńczyków, z którymi Islandczycy mieli konflikty kulturowe. Chociaż ogólnokrajowe referendum w 1908 roku doprowadziło do całkowitego zakazu wszystkich napojów alkoholowych w 1915 roku, piwo pozostało nielegalne nawet po zalegalizowaniu innych form alkoholu. Zakaz zniesiono 1 marca 1989. Tego dnia obchodzi się na Islandii „Dzień piwa”, hurraaa!

Third, and equally important, there’s the issue of beer. Beer had been banned in Iceland since 1915 due to the temperance movement, which viewed alcohol, and beer in particular, as a temptation for young people to drink heavily and associated beer with the Danish lifestyle, with whom Icelanders had cultural conflicts. Although a nationwide referendum in 1908 led to a complete ban on all alcoholic beverages in 1915, beer remained illegal even after other forms of alcohol were legalized. The ban was lifted on March 1, 1989. Iceland celebrates „Beer Day” on that day. Yay!

Czy zauważyliście, że większość ścian domów obłożona jest blachą? Nie wyglada to ładnie, ale zapewnia izolację przed zimnem i silnym wiatrem. Idziemy cały czas lekko pod górę ulicą Skólavörðustígur, pomalowaną na kolory tęczy na cześć parady równości (Reykjavík Pride) – znak wsparcia dla społeczności LBGTQ.

Have you noticed that most of the houses’ walls are clad in sheet metal? It’s not pretty, but it provides insulation against the cold and strong winds. We continue our slightly uphill walk along Skólavörðustígur Street, which is painted in rainbow colors in honor of the Reykjavík Pride parade—a sign of support for the LGBTQ community.

Rainbow street, Reykjavik 2025 – Tęczowa droga

Tęczowa droga prowadzi prosto do jednego z najsłynniejszych budynków Islandii – Hallgrímskirkja, czyli Kościoła Hallgrímura. Wznosi się na wysokość 75 metrów i nosi nazwisko islandzkiego pastora kościoła luterańskiego i poety Hallgrímur Péturssona (1614–1674). Projekt kościoła, autorstwa architekta Guðjóna Samúelssona, zlecono w 1937 roku. Mówi się, że zaprojektował go tak, aby przypominał skały, góry i lodowce krajobrazu Islandii, w szczególności jego kolumnowe formacje bazaltowe. Budowa trwała ponad 40 lat, do 1986 roku.

The rainbow path leads directly to one of Iceland’s most famous buildings – Hallgrímskirkja, or Hallgrímur’s Church. Towering 75 meters high, it bears the name of the Icelandic Lutheran pastor and poet Hallgrímur Pétursson (1614–1674). The church, designed by architect Guðjón Samúelsson, was commissioned in 1937. He is said to have designed it to resemble the rocks, mountains, and glaciers of the Icelandic landscape, particularly its columnar basalt formations. Construction took over 40 years, until 1986.

Hallgrímskirkja, or Hallgrímur’s Church, Reykjavik

Przed kościołem stoi pomnik Leifa Erikssona (Leifa Szczęśliwego) – gościa, o którym mało kto słyszał, a którego życie było jak z powieści (albo jak z serialu Netflixa – Vikings: Valhalla (2022)… Jego ojciec, Eryk Rudy był pierwszym Wikingiem, który osiedlił się na Grenlandii. Leif wyruszył około 1002 roku na wyprawę i prawdopodobnie był pierwszym Europejczykiem, który dotarł do Ameryki. Pięć wieków przed Kolumbem dotarł do Nowej Funlandii i Labradoru (które jak wiecie, znajdują się w mojej drugiej ojczyźnie – Kanadzie). Nie chcę was zanudzać opowieściami o Wikingach (o których pisałam już przy okazji rejsu na Spitsbergen), jeśli będziecie chcieli wiedzieć więcej, na pewno się dowiecie.

In front of the church stands a statue of Leif Eriksson (Leif the Lucky) – a guy few people have heard of, whose life was like something out of a novel (or like something out of the Netflix series – Vikings: Valhalla (2022)… His father, Erik the Red, was the first Viking to settle in Greenland. Leif set off on an expedition around 1002 and was probably the first European to reach America. Five centuries before Columbus, he reached Newfoundland and Labrador (which, as you know, are in my second homeland – Canada). I don’t want to bore you with Viking stories (which I already wrote about during my voyage to Spitsbergen), if you want to know more, you will definitely find out.

Pora wracać na statek. Wsiadamy do piętrowego autobusu (do którego bilety warte prawie 40 Euro dostaliśmy od nieznanej pary w porcie), objeżdżamy całe miasto, zatrzymując się przy najważniejszych miejscach w mieście, w tym przy niesamowitym muzeum przyrodniczym Perlan. Wieczorem opuszczamy Reykjavik i płyniemy dalej na północ…

It’s time to head back to the ship. We board a double-decker bus (for which we got tickets worth almost 40 euros from an unknown couple at the port) and drive around the city, stopping at the most important sites, including the incredible Perlan Natural History Museum. In the evening, we leave Reykjavik and sail further north…

6 myśli na temat “Reykjavik czesc 2 / part 2

  1. Fajnie, że udało Ci się połączyć historię, kulturę i codzienne ciekawostki. Szczególnie interesujące są informacje o dawnej prohibicji psów i piwa, które pokazują, jak zmieniało się miasto i mentalność mieszkańców. Również opis architektury, np. Hallgrímskirkja, dobrze pokazuje związek urbanistyki z naturalnym krajobrazem Islandii. Dobrze, że przewodnik uwzględnia też elementy współczesnej kultury, jak Tęczowa Droga czy muzeum Penisa – to nadaje opowieści niebanalny kontekst. Całość daje naprawdę wszechstronne spojrzenie na miasto.

    Polubione przez 1 osoba

  2. No to mieli pomysły. Strach i niewiedza to podstawa wszelkich utrudnień. Inną sprawą jest fakt łamania prawa przez władze.

    Walka z alkoholem można uznać za dobrą, ale w formie edukacji. Natomiast taki zakaz nigdy nie zdaje egzaminu.

    Polubione przez 1 osoba

    1. Prawda że dziwnie? Pan i Władca stwierdził, że on zacząłby sam coś pędzić, jakiś wulkaniczny bimber albo coś… Taa…
      Uliczka z tęczą jest cudna, a tęczowe flagi wiszą w wielu miejscach, co mnie się z kolei podoba 🙂

      Polubienie

Dodaj odpowiedź do mokuren Anuluj pisanie odpowiedzi