Locronan

Nie wiadomo, czy założył je Celt z Kornwalii, czy z Irlandii i nie wiadomo czy było to w 6 wieku, czy trochę później. Wiadomo jednak, że Locronan jest jednym z najpiękniejszych miasteczek we Francji i taki też napis widnieje przy wjeździe.

Locronan, near the church

I tak jest. Jest malutkie, można je obejść szybkim marszem w 15 minut, ale wierzcie mi, lepiej spędzić tam więcej czasu. Roi się w nim od „creperies” (naleśnikarni), „biscuiteries” (biszkopciarni), małych restauracji i mnóstwa sklepików z wyrobami tutejszych artystów, a nawet galerii lokalnej sztuki. 

Locronan – magic place

Powyżej – księgarnia celtycka, tuż obok kościoła, na pierwszym planie studnia. Nieczynna.

Locronan, street

Sklepik w bocznej uliczce nazywa się „La Maison de Poesie” (Dom Poezji) i można w nim kupić kartki pocztowe, książki i pamiątki stąd. Co do poezji, to nie jestem pewna.

Locronon – street

Powyżej – jedna z uliczek obok Merostwa. Z prawej widać tył kościoła.

Poniżej – ta sama uliczka. 

Locronon – back street

Poniżej – Merostwo, czyli władze miasta na czele z Merem. Obok jest muzeum i Biuro Turystyczne.

Locronon – Maire

I wracamy na plac przed kościołem. Patronem kościoła jest Św. Ronan, a kościelne mury wzniesiono w 13 wieku. W 15 wieku, dzięki hojnej dotacji Diuka Bretanii kościół przekształcono w katedrę. To, co go wyróżnia wśród tysięcy katedr, to piękny witraż z 15 wieku, posadzka z czarnymi symbolami Bretanii i ogromna ambona.

CIEKAWOSTKA: Co 6 lat w Locronon odbywa się ogromna procesja. Procesja ma 12 kilometrów i prowadzi do miejsc, które w czasach celtyckich służyły modłom druidów. Następna będzie w 2019 roku. Jeśli jesteście zainteresowani tego typu kultem, to znajdżcie w np Wikipedii słowo „Le nemeton”. 

Locronan – Church

To była wyprawa na kilka ładnych godzin, prawie 60 kilometrów od Guilvinec. Zjedliśmy obiad w jednej z licznych restauracyjek przy „wchodzie” do miasta (wjeżdżać nie wolno, ale parkingów jest ogromna ilość przy wjeździe.

CIEKAWOSTKA: W Locronan kręcono film „Chouans!” w reżyserii Philipe de Broca, „Bardzo długie zaręczyny” Jean-Pierre Jeuneta i „Tess” Romana Polańskiego, wszystkie znane w Polsce. 

INFO: Obowiązkowy parking kosztuje 3 Euro, ale dostaje się naklejkę na szybę, która to naklejka (a nie szyba) upoważnia do wielokrotnego wjazdu przez całe lato, więc nie jest to wygórowana cena. Toalety są zaraz przy parkingach i są oczywiście bezpłatne.  

Wracamy. Cudnie tutaj, ale nie ma morza. Trzeba jeszcze choć na chwilę iść na plażę.

Dodaj komentarz