

Belgentier, jak wiele miasteczek na świecie ma swojego słynnego „syna”, którym może się chwalić. Tą słynną osobą był niejaki Nicolas – Claude Fabri de Peiresc, urodzony w 1580 roku. Zapewne nikt poza kilkoma ludźmi na świecie i mieszkańcami Belgentier i okolic nigdy o nim nie słyszał, ale pan Mikołaj Fabri jest wart uwagi. Po pierwsze przyjaźnił się z Galileuszem, po drugie sam Isaac Newton wykorzystał jego prace z zakresu optyki. A przede wszystkim odkrył Wielką Mgławicę Oriona, dzięki czemu czterysta lat później mogły powstać takie dzieła jak „Faceci w Czerni” („Men in black”).
Pan Fabri i jego odkrycia nie zostały upamiętnione w żaden widoczny sposób. Natomiast na muralu, z którego również słynie miasteczko, a który jest namalowany na tylnej ścianie kościoła przedstawione jest przybycie niejakiego Ludwika numer czternaście, aka Le Roi-Soleil (Król Słońce).
To chyba tyle historii. Jak na takie małe miasteczko jest jej ogromna ilość. Łazimy jeszcze chwilę, podziwiając stare mury i spokój tego miejsca. Francoise kupuje jeszcze bagietki w piekarni i idziemy podziwiać miasteczko z innej strony.
Miasteczko z innej strony jest zielone i cieniste, pachnące mokrymi liśćmi i świeżością. Płynie tamtędy rzeka Gapeau, niezbyt szeroka, niezbyt długa (ok. 42 km), za to czysta i zielona:
Otoczeni wieczornym chłodem i zapachem fermentujących fig wracamy do domu naszych gospodarzy. Zostajemy jeszcze chwilę w ogrodzie, potem kolacyjka i spać. Jutro w drogę, ponad 1700 kilometrów.









Ładny kawał drogi przed Wami! Miłej podróży
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Daliśmy radę. To było we wrześniu, niestety nie zrobiłam wpisu od razu, a czas to pojęcie względne:) Przytulasy
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Miasteczko warte uwagi. Z każdej strony:) Czemuż jest tak daleko..
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Myszko, czasem mam wrażenie, że wszędzie mamy daleko 😉 Ale jeździmy póki jeszcze można, zanim nas starość powali 🙂 Całuski wielkie.
PolubieniePolubienie
Póki kręgosłup wytrzymuje trasę, warto śmigać 🙂 dla takich widoków, smaków i wrażeń.. Buziaki!
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Dla was też mnóstwo buziaków 🙂 W sobotę znowu wyruszamy.
PolubieniePolubienie
Takie mało znane miejsca ma swój urok.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Taaa. Ty ostatnio też zahaczyłeś o mało znane miejsce. Jakiś Nowy Jork, czy coś 🙂 Buziole
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Bardzo urokliwe miasteczko. Szczęśliwego śmigania 😘😘😘
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Aaaaaniu, dzięki. Jutro w droge. Przytulasy cieplutkie, bo zimno, brrr, a my niedługo na południe ruszamy.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Fuscilko, nie wiem jak ja to robię, ale też wysyłam różn rzeczy w cyberprzestrzeń. Tak się stało z twoim komentarzem. Chciałam ci powiedzieć, że ja też uwielbiam drzwi i okienka. Szkoda twoich fotografii, zawsze coś ślicznego się złapie w obiektyw. Najwięcej niepowtarzalnych drzwi w jednym miejscu widziałam w Amsterdamie, więc kiedy tam pojedziesz, to nie będziesz wiedziała, które uwiecznić 🙂 Przytulasy 🙂
PolubieniePolubienie
Przepiękne drzwi, warte cyklu lub serii:-)
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Jotko, uwielbiam takie szczegóły. I okna do tego, najlepiej z okiennicami. Przytulaski
PolubieniePolubienie
Zapachnialo mi latem I Francja:) Pieknie!
PolubieniePolubione przez 1 osoba
Tess, czemu mnie zawsze jedzeniem pachnie, hihihi?
PolubieniePolubienie
Alez jedzeniem jak najbardziej tez, taki fhrrrancuskim;) I letnim:)
PolubieniePolubione przez 1 osoba
🙂 Mniam
PolubieniePolubienie
podróżowanie to poznawanie świata i samego siebie, pozdrawiam
PolubieniePolubienie
Zawsze wypatrzysz jakiś piękny i osobliwy szczegół, np. takie drzwi 🙂
PolubieniePolubienie